
Spór o opłaty wciąż trwa
Opublikowano dnia: 22 marca 2011
Artykuł autorstwa: Redaktor Naczelny
Kategorie: Pierwsza strona, Sosnowiec
Mimo że jeszcze nie została podjęta, już wzbudziła liczne kontrowersje. Mowa o uchwale sosnowieckiej Rady Miejskiej, która wprowadza nowe zasady opłat za miejskie przedszkola.
- Miało być taniej, a będzie dużo drożej – mówią zgodnie oburzeni rodzice dzieci z Sosnowca.
I wciąż zbierają podpisy pod petycją do prezydenta Kazimierza Górskiego, aby wraz z radnymi raz jeszcze pochylił się nad planowanymi zmianami. Z dniem 1 września ubiegłego roku weszły w życie zmiany wprowadzone do ustawy o systemie oświaty.
Według nowych przepisów to gminy ustalają, jaki czas pracy publicznego przedszkola jest darmowy, nie może on być jednak krótszy niż pięć godzin dziennie. Rodzic zaś sam decyduje ile godzin jego pociecha przebywa w placówce. Za czas powyżej pięciogodzinnej podstawy programowej samorząd może ustanowić dodatkową opłatę. Czas na podjęcie stosownych uchwał gminy mają do 31 sierpnia 2011 roku.
W większości miast Zagłębia Dąbrowskiego system ten już funkcjonuje. Między innymi w Będzinie i Czeladzi, gdzie koszt jednej dodatkowej godziny wynosi 1 zł, w Dąbrowie Górniczej 0,60 gr. W Jaworznie dla każdego przedszkola przygotowano odrębną uchwałę, która indywidualnie reguluje wysokość należności za dodatkowe świadczenia, a także konkretnie określa rodzaje zajęć, za które płaci rodzic. W tyle pozostał jedynie Sosnowiec, w którym prace nad stosowną uchwałą zgodną z nowymi zapisami ustawy o systemie oświaty rozpoczęły się w lutym tego roku. Jednak kiedy przedszkola zaczęły informować rodziców, jak wyglądają plany nowych opłat, ci zdecydowanie się im sprzeciwili. Skąd protest?
Obecnie rodzice z Sosnowca pokrywają tylko koszty związane z wyżywieniem pociechy, czyli około 100 zł miesięcznie. Po zmianach do tej sumy byliby zmuszeni dołożyć jeszcze 2 zł od każdej godziny poza pięciogodzinną podstawą programową, a oprócz tego partycypować w kosztach rzeczowych ponoszonych przez przedszkole, a więc płacić dodatkowo 66 zł miesięcznie. Kontrowersje wzbudził też pomysł, aby dodatkowe godziny były wykupywane w postaci minimum trzygodzinnego pakietu, co oznaczałoby, że nawet jeżeli dziecko zostawałoby tylko godzinę dłużej, rodzic i tak zmuszony byłby zapłacić przynajmniej 6 zł dodatkowo za jeden dzień. Rodzicom nie podobają się też sztywne godziny realizacji bezpłatnej podstawy, która jest przewidziana od 8.00 do 13.00.
- Polityka naszego państwa nazywana jest prorodzinną. Zmiana ustawy miała odciążać kieszenie rodziców i rzeczywiście w wielu miastach samorządy podjęły działania by tak się stało. Niestety w Sosnowcu jest inaczej, bo wprowadzone zmiany sprawią, że opłaty drastycznie wzrosną – stwierdza Robert Wardyń, inicjator petycji do prezydenta i ojciec dziecka w wieku przedszkolnym. – Zwłaszcza co do opłaty stałej w wysokości 66 zł nie trzeba nic dodawać, bo sądy w wielu miastach jednoznacznie wypowiedziały się, że jest ona nieprawna.
Interesujące jest też, że nawet w Katowicach płaci się 1,30 zł za każdą ponadprogramową godzinę. Czy w Sosnowcu koszty rzeczywiście są o tyle wyższe, że nam wyliczono stawkę 2 zł? – pyta sosnowiczanin.
W ubiegły wtorek 14 marca petycja podpisana przez prawie 500 rodziców z 10 przedszkoli została złożona na ręce Kazimierza Górskiego. Jednak chętnych do jej poparcia jest więcej toteż, jak zapowiada Robert Wardyń, kolejne listy mieszkańców nadal będą na bieżąco dostarczane do magistratu.
- Cieszy mnie duże zainteresowanie rodziców tą akcją. Osobiście nie chciałem stać się jej organizatorem, ale jeśli ma się przyczynić do zmiany decyzji naszych władz to bardzo dobrze – mówi rodzic.
A szanse na to są spore, gdyż dzień wcześniej rodzice spotkali się z przewodniczącym Rady Miejskiej, Arkadiuszem Chęcińskim, który poparł zawarte w petycji postulaty sosnowiczan.
- Spotkałem się z rodzicami, bo chciałem poznać ich stanowisko i być ich przedstawicielem w kontaktach z Radą. W pełni popieram ich postulaty dotyczące niższej stawki godzinowej, braku pakietów trzygodzinnych oraz zniesienia opłaty stałej, zwłaszcza że jest niezgodna z obowiązującymi przepisami. Wiem, że dla rodziców istotne jest też, aby sami mogli decydować w jakich godzinach dziecko będzie realizowało podstawę programową – mówił w ubiegłym tygodniu Arkadiusz Chęciński w rozmowie z e-sosnowiec.pl.
Różne propozycje rozwiązania sporu zostały omówione podczas wczorajszej Komisji Oświaty, choć wcześniej, 17 marca, na stronie sosnowieckiego Urzędu Miejskiego pojawiła się informacja o ?ostatecznym projekcie uchwały” wraz z jego uzasadnieniem. Według niego rodzice za pierwsze 3 godziny zajęć wykraczające ponad realizację podstawy programowej zapłaciliby 126 zł miesięcznie, a za każdą następną rozpoczętą godzinę powyżej 8 godzin 21 zł miesięcznie. Arkadiusz Chęciński zapewnia jednak, że informacja ta jeszcze nie przesądza sprawy.
- Na komisji pojawiło się kilka nowych propozycji, na temat których toczyła się rozmowa. Niczego jednak jeszcze nie głosowaliśmy, postanowiliśmy jeszcze przez chwilę się wstrzymać. W planach jest zwołanie osobnej podkomisji, która zajmie się sprawą opłat – informuje przewodniczący Rady Miejskiej.




