
Druga szansa dla kopalni?
Opublikowano dnia: 11 sierpnia 2010
Artykuł autorstwa: Redaktor Naczelny
Kategorie: Pierwsza strona, Sosnowiec
Mimo iż Przedsiębiorstwo HMS Niwka Coal Production Company już od blisko dwóch lat stara się o koncesję na wydobycie węgla kamiennego na terenie byłej kopalni KWK Niwka-Modrzejów, to jak na razie nic nie wskazuje na to, aby plany te w najbliższym czasie zostały zrealizowane. Swój sprzeciw zgłosiły bowiem władze Jaworzna.
Przedstawiciele przedsiębiorstwa HMS Niwka Coal Production Company z władzami Sosnowca i Jaworzna o ewentualnym wznowieniu wydobycia w byłej kopalni Niwka -Modrzejów rozmawiają już od kilkunastu miesięcy. W ostatnim czasie prezydent Jaworzna odmówił im uzgodnienia koncesji wydobywczej. Jak twierdzi, zamierzenia inwestora są niezgodne z planami miejscowymi oraz studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta.
- Początkowe rozmowy z firmą wskazywały na to, że chce ona eksploatować węgiel na obszarze górniczym kopalni Niwka-Modrzejów, co w żadnym wypadku nie budziło naszych zastrzeżeń – tłumaczy Jacek Nowak, zastępca prezydenta Jaworzna. - Nasz sprzeciw pojawił się dopiero w momencie, gdy okazało się, że plany spółki dotyczą także dużej części byłego terenu górniczego kopalni ?Jan Kanty” – dodaje Nowak.
Zdaniem jaworznickich władz z przedstawionej dokumentacji środowiskowej wynika, że skutki ewentualnej eksploatacji dotknęłyby głównie ich miasto.
- Niestety, przez nieprecyzyjne określenie przedmiotu postępowania środowiskowego przedsiębiorca uniemożliwił uczestnictwo w nim mieszkańców naszego miasta. Nie możemy się na to zgodzić – podkreśla Jacek Nowak.
Przychylne planom przedsiębiorstwa są za to władze Sosnowca, których zdaniem wznowienie wydobycia na terenie KWK Niwka-Modrzejów może nieść za sobą tylko i wyłącznie pozytywne skutki.
- Naszym zdaniem ta kopalnia została zamknięta niesłusznie. Tam są jeszcze złoża rzędu stu milionów ton węgla i bardzo dobrze, jeśli ktoś zacznie to wykorzystywać. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że już nigdy niwecka kopalnia nie będzie działać na taką skalę jak kiedyś, ale liczymy na to, że uruchomiony zostanie porządny zakład pracy. Dla miasta będą to wpływy z podatków, a dla ludzi, i to jest zdecydowanie ważniejsze, powstaną miejsca pracy, których tak bardzo potrzebują – mówi Grzegorz Dąbrowski, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Sosnowcu.
Zdaniem Zygmunta Witkowskiego, sosnowieckiego radnego, który ponad 30 lat przepracował w kopalni KWK Niwka-Modrzejów, kością niezgody są między innymi pieniądze, które w związku ze wznowieniem wydobycia zasilałyby głównie budżet Sosnowca.
- Moim zdaniem śląskie lobby górnicze robi wszystko, żeby to wydobycie nie ruszyło. Wtedy w łeb by wzięło przekonanie, że ta kopalnia jest nieekonomiczna i jej zamknięcie było uzasadnione. Poza tym eksploatacja odbywałaby się pod Jaworznem, a pieniądze płynęłyby do Sosnowca, bo tutaj byłaby siedziba firmy. Myślę, że tutaj jest cały problem i stąd odmowa koncesji ze strony jaworznickich władz – mówi Zygmunt Witkowski i dodaje, że po pozostałe jeszcze złoża węgla warto sięgnąć z wielu powodów.
- Tam jest przecież jeszcze kilkadziesiąt milinów ton do wydobycia. Dla mieszkańców dzielnicy byłaby to satysfakcja, że zamknięcie kopalni było nieuzasadnione. Do tego dochodzi zatrudnienie, bo firma zakłada pracę dla około tysiąca osób – uzasadnia Witkowski.
O zasadności decyzji jaworznickich władz rozstrzygnie Samorządowe Kolegium Odwoławcze, do którego przedsiębiorstwo HMS Niwka wniosło zażalenie.





Witam serdecznie wszystkich zainteresowanych tym optymistycznym i ambitnym przedsięwzięciem. Ja jako młody mieszkaniec dzielnicy Niwka (24 lata) gorączkowo śledze wątek odbudowy tego niegdyś prężnego zakładu, niejednokrotnie już wypowiadałem się na łamach internetu (oczywiście w pozytywny sposób) na powyższy temat. Byłem również na uroczystości odsłonięcia tablicy pamiątkowej, z dumą mogę stwierdzić ze jestem nawet widoczny na opublikowanych zdjęciach. Niestety ku mojemu zdziwieniu mieszkańcy Niwki niedopisali licznym przybyciem.
Ponimo licznych komplikacji i utrudnień ( głównie ze strony władz sąsiedniego Jaworzna ) mam nadzieje że cała idea niezakończy się fiaskiem. Mam nadzieje że pan Paweł Slibert – prezydent miasta Jaworzno ( do którego między innymi skierowałem swoją prośbe ) nie będzie się starał za wszelką cenę związać rąk inwestorowi, i władzą Sosnowca, że właściwy i słuszny kompromis będzie miał swoje miejsce. Bardzo pozytywnie oceniam postawę pana Zygmunta Witkowskiego ( radnego i okolicznego działacza ),
i jestem już tylko dobrej myśli że KWK Niwka znów stanie się dumą dzielnicy i miasta, że ten nowoczesny zakład da pracę mieszkańcą i że władze kopalni i derekcja niezaponną również o młodym pokoleniu, którego jestem przedstawicielem, że młodzi ludzie będą mogli podjąć pewną, stabilną prace, której to na dzisiejszym rynku jest wielki brak.
z poważaniem Karol Migodziński
Moje uszanowanie!
Z wielką radością i zaciekawieniem (aczkolwiek nie szczędząc przy tym gorzkich słów w stronę władz miasta Jaworzna) przeczytałem artykuł Redaktora Naczelnego dotyczący ponownego uruchomienia kopalni na terenach dzielnicy Niwka. Podzielam ton wypowiedzi mojego młodszego przedmówcy i z optymizmem wyczekuję ponownego uruchomienia tego znakomitego niegdyś zakładu.
Ufam, iż Prezes spółki HMS NIWKA COAL PRODUCTION COMPANY Pan Heinz Schernikau,
którego osobiście bardzo sobie cenię, stanie na wysokości zadania i porozumie się z jaworznickimi władzami, bowiem idea tego karkołomnego przedsięwzięcia godna jest doprowadzenia do jej szczęśliwego finału. Znaczy to wiele dla starszego pokolenia, ale przede wszystkim dla młodych, nie pamiętających przecież poprzedniego ustroju. Być może właśnie to symboliczne odsłonięcie tablicy, o którym wspominał w swojej wypowiedzi mój szanowny kolega jest pierwszym zwiastunem przemian zachodzących w dzielnicy Niwka. Obserwuję bowiem jak mieszkańcy nie tylko Niwki ale całego Sosnowca zatrzymują się przy tym małym pomniku. Ci starsi z nostalgią wspominając wspaniałe czasy świetności , natomiast młodzież z promykiem nadziei, parząc z dumą w świetlaną przyszłość swojej dzielnicy i miasta.
Ja również wielokrotnie uczestniczyłem w internetowych debatach dotyczących tegoż właśnie tematu i być może nie będąc tego świadom zamieniłem kilka znaczących zdań i uwag z Panem Karolem. Mam nadzieję, iż będzie dane nam się spotkać za kilka lat, kilkaset metrów pod ziemią i przystąpić wspólnie do ponownego, pierwszego, symbolicznego wydobycia czarnego skarbu naszej nowej kopalni.
Czego sobie i Czytelnikom życzy
Rafał z Sosnowca
Witam serdecznie. Jestem mieszkańcem dzielnicy pod którą miało by ruszyć wydobycie. Na jej obszarze parę dekad temu działały małe i większe kopalnie upadowe. Cały teren przypomina ser szwajcarski, w lasach jest ogrom lejów, szczelin. Jeśli HMS ruszy z wydobyciem metodą na zawał niżej ulokowanych pokładów to jestem przekonany, że teren ulegnie sporym uszkodzeniom związanych z wędrowaniem pustek ku górze i dawna działalność górnicza znów będzie widoczna. Co z drogami, domami, zakładami pracy? Nowa obwodnica Dąbrowy, tereny inwestycyjne wokół niej, domy i bloki osiedli, Elektrownia Jaworzno III? Czy te obiekty będą zabezpieczone? Kto będzie płacił za szkody? Kto wykupi działkę inwestycyjną z kombajnem 500m niżej i setkami m3 pustek? Dlaczego wydobycie nie może ruszyć od strony Jaworzna? Są dwa szyby, linia kolejowa blisko. Pogłębić Witold I, II i odbudować Centralny. I jest co fedrować. Pozdrawiam i radzę spojrzeć także z innej perspektywy.