
Budżet odłożony
Opublikowano dnia: 30 stycznia 2011
Artykuł autorstwa: Redaktor Naczelny
Kategorie: Pierwsza strona, Sosnowiec
-Ten budżet nie jest dla nas, ale dla przyszłych pokoleń – podkreślał prezydent Sosnowca Kazimierz Górski podczas wczorajszej sesji Rady Miejskiej. Obrady zdominowała dyskusja nad kształtem planu finansowego dla miasta na 2011 rok i Wieloletnią Prognozą Finansową do roku 2025. Ostatecznie, po wielu emocjach, radni powiedzieli ?nie” Wieloletniej Prognozie Finansowej. Głosowanie nad budżetem natomiast zostało zdjęte z porządku obrad.
-Budżet, który prezentuję, jest prawidłowy pod względem formalnym. Zapewnione w nim środki gwarantują normalne funkcjonowanie miasta. Dlatego też apeluję do wszystkich bez względu na dyscyplinę partyjną o jego poparcie. Można Górskiego nie lubić i mścić się na nim obcinając mu pensję. Ale nie mścijcie się na mieście – apelował prezydent Sosnowca Kazimierz Górski, prezentując projekt tegorocznego budżetu.
Z jego informacji wynika, że budżet udało się zrównoważyć. -Dokonaliśmy autopoprawek na skutek wniosków wypracowanych na posiedzeniach komisji branżowych. Dlatego też wydatki wzrosną w porównaniu do pierwotnego planu o ponad 5,2 mln złotych. Jednocześnie zmniejszymy emisję obligacji o 10 mln złotych. Biorąc pod uwagę dochody i przychody, wyniki będą się kształtowały na poziomie 766,5 mln złotych. Wydatki ogółem wyniosą dokładnie tyle samo. Deficyt w porównaniu do samych dochodów wyniesie 91 mln złotych. Nie będzie on jednak wynikiem przejedzenia, a inwestowania – referował prezydent Sosnowca i zaznaczył: -W ciągu roku będziemy musieli oszczędzać. Idźmy jednak w tym samym kierunku co dotychczas: traktujmy budżet jako narzędzie do stymulowania rozwoju.
W odpowiedzi na wystąpienie prezydenta, własny referat wygłosił przewodniczący Komisji Budżetowej Karol Winiarski. -Jeśli chodzi o zadłużenie, to w porównaniu do miast wojewódzkich jesteśmy faktycznie w bardzo dobrej sytuacji. Jeśli natomiast zestawimy się z miastami na prawach powiatu, nasza pozycja jest już średnia – mówił radny klubu PO.
-Dobrze, że teraz dotarło do prezydenta to, że musimy oszczędzać – dodawał z ironią.
-Do odważnych świat należy! – ripostował przewodniczący SLD Tomasz Bańbuła. -Miasta, które wcześniej emitowały obligacje, teraz się rozwijają. My byliśmy zawsze w tym względzie ostrożni. Trzeba wziąć odpowiedzialność za miasto. My to zrobimy, dlatego zagłosujemy za projektem budżetu – zapowiedział.
-Ze słów, które padły na sali wynika, że czekają nas chude lata. Kazimierz Górski jako prezydent zdawał sobie sprawę z kondycji finansowej miasta. Z Wieloletniej Prognozy Finansowej zniknęło mnóstwo projektów. Tymczasem jeszcze podczas kampanii były w niej obecne. Co się zatem stało? W tym kontekście kampania wyborcza była fałszywa, bowiem mieszkańcy głosowali za czymś zupełnie innym – stwierdził przewodniczący klubu PiS Tomasz Mędrzak.
W podobnym tonie wypowiadali się przedstawiciele ?Niezależnych” i Platformy Obywatelskiej.
-Jeśli nie ograniczymy wydatków bieżących, to począwszy od 2012 roku nie będzie można prowadzić w naszym mieście żadnej polityki – podkreślał Mateusz Rykała, przewodniczący sosnowieckiej PO.
-Skoro budowa tafli ?b” przy lodowisku zniknęła z tegorocznego budżetu, to jak mamy być spokojni o zapisy w Wieloletniej Prognozie Finansowej – pytał Paweł Wojtusiak z ?Niezależnych”. -Radni tej kadencji będą musieli pilnować prezydenta, aby wywiązywał się z realizacji budżetu. On sam zaś, jeśli chce współpracować z Radą Miejską, musi prezentować poważne podejście – dodawał Zbigniew Dziewanowski.
Takie słowa spotkały się z ostrą reakcją Kazimierza Górskiego.
-Nie uprawiajmy demagogii na tej sali, tylko rozmawiajmy o budżecie! Przykro mi, że przy okazji wszelkich dyskusji dostajemy małpiego rozumu. Przez kilkanaście lat zmienialiśmy oblicze tego miasta. Dzisiaj będziemy ograniczać obligacje a później, jak takie możliwości zostaną zablokowane, staniemy w pół drogi – odpowiadał prezydent Sosnowca.
Ostatecznie, po blisko dwugodzinnej dyskusji i przedstawieniu pozytywnej opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej, głosowanie nad projektem tegorocznego budżetu zostało zdjęte z porządku obrad. Radni powiedzieli natomiast ?nie” Wieloletniej Prognozie Finansowej. ?Za” – z wyjątkiem pomyłki dwóch radnych opozycji – byli jedynie rajcy SLD. Pozostała część rady, głosowała ?przeciw”.
-8 tys. ludzi, których pensje zależą od tego budżetu, będzie musiało jeszcze na niego zaczekać. Mimo, że się dostaje po głowie, trzeba mieć własne zdanie. Ja na siebie wziąłem odpowiedzialność. Wy również to zróbcie. Tym bardziej, że wiele kwestii, które ten plan zawiera, jest wynikiem pracy poprzednich kadencji. Jeśli macie głosować przeciwko budżetowi tylko z perspektywy Wieloletniej Prognozy Finansowej, która na dobrą sprawę jest wróżeniem z fusów, to zaczynamy się zwyczajnie bawić – podsumował Kazimierz Górski.




