
Znów pojawił się uskok na DK 86 między Sosnowcem a Katowicami
Opublikowano dnia: 10 stycznia 2011
Artykuł autorstwa: Redaktor Naczelny
Jest po kapitalnym remoncie od ponad 3 lat, a jednak przez rok zdążył się doczekać dwóch poprawek. Wiadukt na trasie ekspresowej z Sosnowca do Katowic to dla kierowców prawdziwe wyzwanie. Co roku, dokładnie w styczniu, prosta nawierzchnia zamienia się w skocznię.
Portfel kierowców czasem na tym ucierpi, bo póki co za uszkodzenie pojazdu nie płaci inwestor, czyli Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. To może się jednak zmienić, jeśli kolejne poprawki będą tak samo mało skuteczne, jak te poprzednie.
Wiadukt na drodze ekspresowej między Sosnowcem a Katowicami to nie odskocznia od polskiej, drogowej rzeczywistości, ale zwyczajne jej potwierdzenie… W dodatku usłane kołpakami. Bo po co raz a dobrze, skoro można co roku poprawiać jakość drogi. – Remontowali te wiadukt naprawdę długi okres czasu temu. Szczerze mówiąc, to ja już o tym remoncie zapomniałem. Jednak efektów jak nie było tak nie ma – mówi Michał Kułak, kierowca.
To nie pierwsze zawody w samochodowych skokach na tym odcinku DK 86. Uskok sprzed roku zniknął. Nowy doraźnie też.
- Pojawiła się pewna niedrożność systemu odwadniającego. To zostanie rozebrane i wyremontowane, więc tych kłopotów już więcej nie będzie – zapewnia Dorota Marzyńska z GDDKiA w Katowicach.
Jednak to samo Generalna Dyrekcja Dróg mówiła nam przed rokiem. W tym czasie wykonawca wiaduktu, który na swojej stronie internetowej szczyci się pochlebną opinią wystawioną przez GDDKiA, drogę poprawiać musiał dwukrotnie.
Co więcej, już teraz wiadomo, że na jednej z najbardziej uczęszczanych dróg w aglomeracji śląskiej kierowców czekać będą ogromne utrudnienia. Wiosną, najpóźniej latem, na DK 86 ponownie wkroczą drogowcy.
- Teraz powinien być jakiś zewnętrzny audytor, który będzie niejako patrzył na ręce tej firmie, bo wątpię, że ktoś, kto coś źle wykonał będzie potrafił dobrze i skutecznie to naprawić – stwierdza prof Kazimierz Kłosek z Politechniki Śląskiej.
Najbliższa naprawa będzie na koszt wykonawcy. Jednak gwarancja na wiadukt skończy się już w sierpniu. A od września za wszelkie naprawy płacić będą kierowcy. Również za ewentualne, ale powtarzające się każdego stycznia drogowe uskoki.




