
Woda z drogi ekspresowej S1 zalewa Mierzęcice
Opublikowano dnia: 4 sierpnia 2010
Artykuł autorstwa: Redaktor Naczelny
Kategorie: Będzin, Mierzęcice, Polska, Powiat Będziński
Od maja w piwnicach mieszkańców Nowej Wsi w gminie Mierzęcice stoi woda. Wszystko przez rozlewisko w okolicach rozjazdu drogi ekspresowej S1 do Pyrzowic, z którego spływa woda i zalewa gospodarstwa. Zdaniem mieszkańców, przy budowie drogi S1 źle zaprojektowano zbiornik odbierający deszczówkę.
Rzeczniczka Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad twierdzi jednak, że odwodnienie drogi wybudowano dobrze. Jej zdaniem problem pojawia się wtedy, gdy do kanałów trafia woda z pobliskich pól…
Wczoraj Zdzisław Majcher-czak, zastępca wójta, sprowadził koparki do wykopania rowu, gdzie mogłaby spłynąć choć część wody. Zgadza się z mieszkańcami, że to kwestia złego projektu zbiornika do którego spływa woda z drogi.
- Mimo że nie jesteśmy stroną w tej sprawie, jako gmina interweniujemy u wojewody. Sprawę powinien jednak rozwiązać zarządca – mówi zastępca wójta.
Dariusz Fiedor ma zalany garaż. Woda podchodzi także do solarium, którego jest właścicielem. – Cały czas pracują pompy, w niektórych miejscach już trzeci miesiąc – mówi.
Barbara Oleksiak po kostki brodzi w wodzie, która stoi w piwnicy. Od kilku tygodni, mimo pracujących wciąż pomp, nie może się jej pozbyć. – Zwracaliśmy się do gminy o pomoc, ale bez rezultatu – mówią mieszkańcy.
W lipcu przyjechali tu pracownicy Urzędu Gminy w Mierzęcicach. Sporządzili notatkę i wraz z pismem mieszkańców wysłali do GDDKiA. Po ich interwencji, przyjechała koparka.
- Wykopali rów, gdzie spłynęła częściowo woda z rozlewiska. Ale dwa tygodnie później znów było to samo. Tym razem przysłali pompę, pompowali do czwartku. Tydzień minął i historia się powtarza. Okazało się też, że prawdopodobnie niedrożne są rowy odprowadzające wodę przy DK 78 oraz DW 913.
Pracownicy katowickiego oddziału GDDKiA twierdzą, że zbiornik odbierający wodę w rejonie Nowej Wsi (droga S1) został zaprojektowany i wykonany zgodnie ze sztuką budowlaną oraz w oparciu o obowiązujące przepisy i warunki techniczne.
- Jednak przy tak ulewnych deszczach, z jakimi mieliśmy do czynienia w tym roku, system odwadniający nie jest w stanie przejąć tak wielkiej ilości wody. Wobec nierozwiązanego problemu odwodnienia pobliskich pól, odbiera wody nie tylko z drogi, ale również z tych terenów. Jedyną funkcją systemu jest odwodnienie drogi, a nie pól, system został więc przeciążony – twierdzi Dorota Marzyńska, rzeczniczka GDDKiA.
Obecnie trwają prace projektowe dla trzeciego etapu budowy drogi S1 Pyrzowice-Podwarpie. Jak mówi rzeczniczka, w dokumentacji znajdą się zbiorniki retencyjne, które będą odbierały wody opadowe z drugiej jezdni drogi i przejmą część wód spływających do istniejących zbiorników.
- Bez działań i pomocy ze strony gminy w przypadku wyjątkowo dużych opadów deszczu, problem będzie się jednak powtarzać – przypuszcza rzeczniczka.




