
Woda w Dąbrowie Górniczej znów najdroższa w regionie
Opublikowano dnia: 10 stycznia 2011
Artykuł autorstwa: Redaktor Naczelny
Kategorie: Dąbrowa Górnicza, Polska
Mieszkańcy Dąbrowy Górniczej dostaną w nowym roku „prezent” w postaci kolejnej podwyżki cen wody. Będą płacić za nią ok. 10 procent więcej niż dotychczas, a to oznacza, że ich rachunki będą najwyższe wśród mieszkańców większych zagłębiowskich miast. Tańsza woda jest w Czeladzi, Będzinie i Sosnowcu.
Dąbrowianie będą musieli zapłacić od 1 stycznia za 1 m sześć. wody zamiast 4,65 zł netto 5,47 zł (5,91 zł z VAT). Cena za odprowadzenie 1 m sześć. ścieków wzrośnie natomiast z 4,63 zł netto do 5,73 zł (6,19 zł z VAT). To nie wszystkie obciążenia finansowe. Najniższa miesięczna opłata abonamentowa za gotowość dostarczania wody wynosić będzie miesięcznie zamiast 4,84 zł netto 5,52 zł (5,96 z VAT).
Nowe taryfy wejdą tym razem w życie automatycznie. Dlaczego? Jak tłumaczą radni, wszystko spowodowane było listopadowymi wyborami samorządowymi i zmianą składu rady. Nikt nie pokusił się na czas o wprowadzenie do porządku obrad punktu, który pozwoliłby na ewentualny sprzeciw wobec wysokości podwyżek. Czym PWiK uzasadnia kolejne podwyżki? M.in. wzrostem podatku VAT z 7 do 8 procent, wyższymi cenami prądu i paliw oraz kosztami zakupu wody z sieci Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów
- Zwiększone zostały też nakłady na modernizację i remonty urządzeń i sieci wodociągowych. W tych rejonach, w których wykonywane są prace przy realizacji gminnego programu uporządkowania gospodarki wodno-ściekowej – tłumaczy Mirosław Janicki, dyrektor ds. handlowych PWiK.
Okazuje się, że cena wody mogłaby być niższa, ale to mogłoby spowodować większe koszty remontów sieci.
- Zmniejszenie nakładów na modernizację i remonty mogłoby wpłynąć na obniżenie kosztów przedsiębiorstwa w 2011 roku, a tym samym na zmniejszenie wysokości podwyżek. Jednak zwiększyłoby to znacząco koszty tych prac w następnych latach. Wynika to z faktu, że prowadząc modernizację i remonty urządzeń wodociągowych wspólnie z pracami gminy nie będą ponoszone koszty renowacji terenu i odbudowy dróg – tłumaczy Mirosław Janicki.
By częściowo złagodzić skutki podwyżek, miasto za zgodą radnych utrzymało dopłaty z miejskiej kasy do wody. Do 1 m. sześć. wody dopłaci o 5 groszy więcej niż dotychczas, czyli 25, a do 1 m sześć. ścieków 50 groszy. W sumie na dopłaty potrzebnych będzie ok. 2,5 mln zł.
- Dopłaty tylko częściowo pomagają mieszkańcom, bo traci na tym miejski budżet – podkreśla radny Tomasz Pasek z PO. – To jest po prostu błędne koło.




