
Urzędnicy i rajcy ustalili stawki opłat za przedszkola
Opublikowano dnia: 29 marca 2011
Artykuł autorstwa: Redaktor Naczelny
Po długich dyskusjach i debatach sosnowieccy urzędnicy i radni doszli do porozumienia w sprawie podwyżki opłat za przedszkola. Za pierwsze pięć godzin pobytu dziecka w przedszkolu nie zapłacimy nic (jedynie ok. 100 zł za jedzenie), ale każda dodatkowa godzina spędzona przez pociechę w publicznej placówce kosztować będzie nas słono.
Jeśli dziecko przebywać będzie w przedszkolu 6 godzin, wówczas jego rodzic zapłaci 42 zł miesięcznie.
Za 7 godzin opieki nad maluchem stawka wyniesie 84 zł, a za 8 godz. – 126 zł. 9 godz. w przedszkolu urzędnicy i radni wycenili na 147 zł, a 10 godz. na 168 zł. Jeśli chcemy zostawić dziecko w przedszkolu na 11 godz. wówczas musimy liczyć się z wydatkiem 189 zł. Do tych opłat trzeba doliczyć jeszcze ok. 100 zł na wyżywienie potomka.
- Proponowane rozwiązania uwzględniają część naszych postulatów – mówi Robert Wardoń, jeden z liderów akcji zbierania podpisów pod petycją w sprawie opłat za przedszkola, która trafiła do prezydenta Sosnowca Kazimierza Górskiego.
- Jednak spodziewaliśmy się, że stawka za pobyt dziecka będzie równa, niezależnie od tego czy jest to pierwsza czy czwarta dodatkowa godzina. Niestety okazuje się, że za 6,7 i 8 godz. zapłacimy 2 zł, a za następne po złotówce.
Kontrowersje wzbudza też pomysł wprowadzenia „kary umownej” za spóźnienia w odbieraniu dziecka z przedszkola. Ma ona wynieść 2 zł za każdą godzinę ponad wykupiony pakiet.
- Nie każdy pracuje od 7.30 do 15.30 – mówi jedna z matek. – A co będzie, jeśli będzie korek i nie ze swojej winy dotrę spóźniona po dziecko. Mam brać zaświadczenie, że zepsuł się autobus czy był na trasie wypadek.
Radni będą debatować nad opłatami w czwartek podczas sesji. Nie wiadomo czy pojawią się podczas niej rodzice zaangażowani w protest.
- Muszę skontaktować się z innymi rodzicami i podejmiemy decyzję, a czasu mamy mało – mówi Wardoń.




