
Szybko i skutecznie
Opublikowano dnia: 13 stycznia 2011
Artykuł autorstwa: Redaktor Naczelny
Kategorie: Dąbrowa Górnicza, Polska
Pierwszy mecz, z dużym trudem i po tie breaku, wygrał zespół z Dąbrowy. Mając go w pamięci obserwując dzisiejsze spotkanie można było mieć wrażenie, że na boisku ogląda się nie te same drużyny.
- Spodziewałem się trudniejszego meczu – skwitował po spotkaniu Waldemar Kawka, trener Tauron MKS.
Dąbrowski zespół z dużą łatwością pokonał ekipę z Rumunii. Od początkowych akcji grał z rezonem i śmiało nacierał na rywala. Mocne uderzenia Joanny Staniuchy – Szczurek rozbijały rumuńską obronę, a sprytne ataki Izabeli Zebrowskiej raz za razem przybliżały zagłębiowską drużynę do zwycięstwa. W pierwszym i drugim secie Tomis próbował dotrzymywać kroku gospodyniom. Jednak trzecia partia należał już niepodzielnie do dąbrowskich siatkarek. Od pierwszej piłki podkręciły tempo i pozwoliły Rumunkom ugrać tylko 16 ?oczek”.
- Zawodniczki z Dąbrowy nie dały szansy mojemu zespołowi, który grał bardzo źle. MKS wykorzystał wszystkie nasze słabe punkty. Gratuluję i życzę awansu w następnej rundzie – podsumował spotkanie Darko Zakoc, szkoleniowiec Tomis Constanta.
- W składzie z Konstancy wystąpiły dwie siatkarki, które nie grały przed tygodniem. Dlatego do końca nie wiedzieliśmy, z jakim zespołem przyjdzie nam się zmierzyć. Okazała się, że rywal nie jest taki straszny, widać było w jego szeregach brak zgrania – oceniał Kawka.
MKS w kolejnej fazie zmierzy się z Valeriano Alles Menorca.
- Zasłużyliśmy na awans. Myślę, że następnego przeciwnika też pokonamy – mówi Waldemar Kawka.
Optymistycznie względem hiszpańskiego wyzwania nastawiona jest także Joanna Staniucha – Szczurek, kapitan Tauron MKS.
- Zespół z Hiszpanii jest w naszym zasięgu. Jesteśmy w stanie wygrać i awansować – ocenia.
Mecze na początku lutego.




