
Szalone małolaty wygrały Festiwal Kolęd i Pastorałek
Opublikowano dnia: 10 stycznia 2011
Artykuł autorstwa: Redaktor Naczelny
Sanktuarium Polskiej Golgoty Wschodu w Będzinie wczoraj wypełniło się zachwycającymi dźwiękami kolęd. Grand prix XVII Ogólnopolskiego Festiwalu Kolęd i Pastorałek im. ks. Kazimierza Szwarlika zdobył zespół wokalny Szalone małolaty, który przyjechał do Będzina aż z Elbląga.
Podczas koncertu galowego wystąpiło 18 artystów. Wśród nich chór Animato z Pawłowic, zdobywcy zeszłorocznego grand prix. Ci, którzy w niedzielne popołudnie wybrali się na koncert, na pewno długo tego nie zapomną. Czemu?
- To jest magia wypływająca z połączenia muzyki i tekstu – przekonuje prof. Dariusz Dyczewski, dziekan Wydziału Edukacji Muzycznej Akademii Sztuki w Szczecinie, przewodniczący jury.
- Polskie kolędy to nasza tradycja, nasza historia. To dźwięki, które każdemu na długo zostają w głowie – dodaje profesor.
OFKiP to nie tylko utwory, które śpiewamy podczas wigilijnej kolacji czy pasterki. To utwory zapomniane, często nieznane, których artyści szukają w ludowych zapiskach czy starych księgach. Jednak ich dźwięk natychmiast wywołuje gęsią skórkę na całym ciele. – Zespoły, aby zaprezentować coś nowego szukają inspiracji, tekstów lub muzyki w przeszłości czy w tradycji ludowej – opowiada Jarosław Ciszek, rzecznik prasowy OFKiP.
- Tradycja to jest baza, na której zespół może zbudować coś swojego, coś niepowtarzalnego. Kolęda może być wykonana w taki sposób, by podkreślać jej majestat lub żywiołowość. Wszystko zależy od artysty – dodaje.
Dlatego też przysłuchując się artystom, którzy podczas trzech dni przesłuchań finałowych zaprezentowali się na scenie Państwowej Szkoły Muzycznej im. F. Chopina w Będzinie, trudno było natrafić na podobne wykonanie jednej kolędy. W tym roku dużą popularnością cieszyła się kolęda pt. Nie było miejsca na ziemi.
Jednak, żebyśmy my mogli rozkoszować się dźwiękami przywołującymi w pamięci bożonarodzeniowy klimat świąt, artyści ćwiczyli już od kilku miesięcy. A jak dodają wokalistki ze scholi Promyki z Nowego Targu, nie był to dla nich duży problem.
- Lubimy śpiewać kolędy – mówi Aleksandra Paszkowska.
- Od dwóch miesięcy ćwiczyłyśmy te utwory, które najbardziej nam się podobały – dodaje.
Na scenie towarzyszyli im rodzice, którzy ubrali śpiew dziewczynek w muzykę. Młode artystki zapowiedziały, że za rok również obowiązkowo wezmą udział w przesłuchaniach do festiwalu.
Niedzielny koncert to ponad dwie godziny muzyki przeplatane fragmentami Schillerowskiej Pastorałki w opracowaniu Dariusza Wiktorowicza. W kościele wykonali ją aktorzy Teatru Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana w Będzinie. Reżyserką koncertu galowego była Krystyna Jakubczyk.




