
Ruszył wyciąg na Górce Środulskiej
Opublikowano dnia: 2 lutego 2011
Artykuł autorstwa: Redaktor Naczelny
Na Górce Środulskiej nareszcie zaroiło się od narciarzy. Ruszył też wyciąg.
- Czekaliśmy cały czas na mróz – mówi Sławomir Zdeb, kierownik obiektu na sosnowieckiej górce.
- To był podstawowy warunek. Wcześniej przy wyższych temperaturach armatka śnieżna mogła pracować tylko na jedną czwartą swojej mocy. Na szczęście zrobiła się piękna, mroźna pogoda. Z tego też powodu zadecydowaliśmy, aby w ostatni weekend ferii nie pobierać żadnych opłat – dodaje.
Uruchomiono mały, 300-metrowy wyciąg.
- Byli tu znajomi, bardzo zadowoleni – mówi Agnieszka Karotka z Będzina.
- Moje dzieci na ferie wyjechały, więc i tak nie moglibyśmy skorzystać z wyciągu. Ale teraz na pewno się wybierzemy. Zwłaszcza, że Górka Środulska jest oświetlona – dodaje.
Od poniedziałku za korzystanie z wyciągów trzeba już zapłacić. Karnety na 10 wyjazdów są w cenie: 8 zł (od poniedziałku do piątku) oraz 10 zł (w soboty, niedziele i święta).
- Myślę, że ceny nie są szczególnie wygórowane. Poza tym karnety nie są ograniczone terminowo, tak więc nikomu nic nie przepada i można je wykorzystać w dowolnym dla siebie terminie – mówi Sławomir Zdeb.
Wyciąg jest czynny w dni powszednie w godzinach od 15 do 21, a w soboty i niedziele – od 9 do 21.
- Nie ma problemu z warunkami sanitarnymi, obsługa bardzo się stara. Zwłaszcza że mamy tutaj u nas osoby naprawdę z całego województwa – podkreśla kierownik Zdeb.
Trwają starania o uruchomienie dużego wyciągu, który wymaga poważnych napraw. Karnety na ten wyciąg mają być w cenie 18 i 22 zł (w soboty i niedziele).
- Mamy już zebrane oferty, ale nie ukrywam, że koszty mogą być tutaj spore. Jedna z firm złożyła ofertę obejmującą serwis i wymianę niektórych elementów na kwotę prawie 50 tysięcy złotych. Przy budżecie miejskim, który wciąż nie jest uchwalony, to poważne wydatki – podkreśla Zdeb.
Wiele zależy też od pogody. Aby można było jeździć na dużym stoku, musi pojawić się minimum 30-centymetrowa warstwa śniegu. A żeby taka była, potrzebna jest armatka, która będzie pracowała pełną parą.




