Przejścia podziemne w Zagłębiu
Opublikowano dnia: 22 marca 2011
Artykuł autorstwa: Redaktor Naczelny
Kategorie: Polska, Powiat Będziński, Zagłebie Dąbrowskie
Odrapane poręcze i wulgaryzmy na ścianach w Będzinie, połamane schody w Sosnowcu – tak wyglądają przejścia podziemne w Zagłębiu. Na tym tle pozytywnie wyróżniają się jedynie te w Dąbrowie Górniczej. Sprawdziliśmy przejścia podziemne w trzech Zagłębiowskich miastach.
Pod uwagę wzięliśmy przede wszystkim przejścia w centrum miasta, z których codziennie korzysta bardzo dużo osób. Przejścia podziemne w Będzinie to tuż obok Urzędu Miejskiego w samym centrum miasta i korzysta z niego przynajmniej kilkaset ludzi. Niestety miasto wita turystów przyjeżdżających tramwajem pod zamek a wysiadających na przystanku „Będzin Zamek” zdrapaną farbą z poręczy, zardzewiałymi barierkami,
odpadającym tynkiem, smrodem i wszech obecnymi przekleństwami na ścianach.
Podobnie wygląda sytuacja w Sosnowcu ponieważ władze miasta nie mają pieniędzy na całkowity remont.Standardowy widok w sosnowieckich przejściach podziemnych to rozbite żarówki, stojąca woda i ukruszone stopnie schodów, śmieci i oczywiście smród. W wydziale organizacji zarządzania drogami UM wyliczono, że remont jednego przejścia przy ul. 3 maja będzie kosztować 3 mln złotych.
- Przejścia będą reperowane doraźnie w ramach napraw bieżących – wyjaśnia Krzysztof Polaczkiewicz z biura prasowego UM w Sosnowcu.
Trochę inaczej prezentuje się sytuacja w Dąbrowie Górniczej. Większość przejść wygląda całkiem dobrze. Świeżo wyremontowano niedawno przejście w samym centrum Dąbrowy. Cały remont pochłonął 2,7 mln zł. W przejściu podziemny pojawiły się zdjęcia.
- To pomysł na ożywienie tego miejsca i pokazanie różnorodności Dąbrowy oraz bogactwa atrakcji, jakie można tutaj znaleźć – tłumaczy Bartosz Matylewicz rzecznik UM w Dąbrowie Górniczej.




