Zagłebie Dąbrowskie > Sosnowiec > Odszkodowanie czy kpina?
Remont osiedla Rudna

Odszkodowanie czy kpina?

Opublikowano dnia: 28 czerwca 2010

Artykuł autorstwa: Redaktor Naczelny

Kategorie: Polska, Sosnowiec

Rewitalizacja osiedla Rudna 1 w Sosnowcu, po blisko roku od ukończenia, w dalszym ciągu odbija się czkawką. Zarówno mieszkańcom, poszkodowanym podczas prac budowlanych, jak i przedstawicielom MZBM-TBS. Ci pierwsi otrzymane odszkodowania określają jednym słowem: kpina! Drudzy w dalszym ciągu mają problem ze sprzedażą nowych mieszkań.

-Ze strony miasta nie otrzymaliśmy żadnych odszkodowań. Pieniądze wypłacono natomiast z polisy wykonawcy. W moim przypadku za całkowicie zalane i zagrzybione ściany rekompensatę ustalono na… 3 tys. złotych! – mówi Roman Mucha, mieszkaniec Rudnej. -Później zaczęła się prawdziwa batalia. Liczne odwołania poskutkowały jedynie tym, że wcześniejszą kwotę podwojono. To nic innego jak kpina z mieszkańców. Trudno nie poczuć w takiej sytuacji zażenowania – uważa Mucha.

Jego zdaniem wysokość odszkodowania jest śmieszna. -Co ja mam zrobić z taką kwotą?! Mieszkanie nadaje się w tej chwili do kapitalnego remontu i do tego też się przygotowuję. Nie mam już siły na przepychanki. Wszystkie próby walki zakończyły się niepowodzeniem. Na nikim nasza sytuacja nie robi wrażenia. Ani na sosnowieckim Urzędzie Miejskim, ani na prokuraturze, która umorzyła wszystkie postępowania, dotyczące zagrożenia naszego zdrowia. Co ciekawe, robiła to z prozaicznych powodów, ponieważ stwierdziła, że nie da się ustalić, kto zawinił: robotnik, majster czy szef budowy. Tymczasem ekspertyzy, które zleciłem na własną rękę są jednoznaczne. Według nich zagrzybienie ścian, które występuje w moim mieszkaniu jest na tyle szkodliwe, że może powodować raka! Dlatego też od dawna nie mieszkam z rodziną na Rudnej – opowiada Roman Mucha.

Zupełnie inne stanowisko zajmuje w tej sprawie Marek Karnaus, prezes MZBM-TBS w Sosnowcu. Według niego są tacy lokatorzy, którzy otrzymali nawet kilkanaście tysięcy złotych odszkodowania za poniesione straty. -Wysokość rekompensat była uzależniona od stopnia zniszczeń w danym mieszkaniu. W niektórych przypadkach kwoty sięgały 13, a nawet 16 tys. złotych. Niestety, są ludzie, którzy w dalszym ciągu widzą w rewitalizacji całego osiedla sposób na wyremontowanie własnego mieszkania. To właśnie oni mają najwięcej pretensji. Próbują przy tym przekonać, że grzyb, który znajdował się w mieszkaniu od trzech lat, powstał w tydzień – mówi Karnaus.

Oprócz odszkodowań problem Rudnej 1 jest także słaba sprzedaż nowo wybudowanych mieszkań. Lokale w dalszym ciągu nie sprzedają się tak, jak początkowo planowano. -Podpisaliśmy na razie dwie przedwstępne umowy sprzedaży. Zainteresowanie mieszkaniami na zrewitalizowanym osiedlu jest spore, ale niewielu jest chętnych do późniejszego zakupu. W najbliższym czasie odbędzie się walne zgromadzenie, na którym ustalimy ceny i warunki dalszej sprzedaży – zapewnia Marek Karnaus.

Czy to oznacza, że ceny mieszkań, które w tej chwili wynoszą 3950 zł i 4950 zł za metr kwadratowy (w zależności, czy lokal jest wykończony, czy w stanie surowym) ulegną zmniejszeniu? -W tej chwili nie odpowiem jednoznacznie, bo musiałaby to być odpowiedź wiążąca. Jest jednak szansa na to, że ceny będą niższe – twierdzi prezes MZBM-TBS.

Zdaniem przewodniczącego sosnowieckiej Platformy Obywatelskiej, Arkadiusza Chęcińskiego, warunek ten jest niezbędny do tego, aby mieszkania zaczęły się w końcu sprzedawać. -Póki co cena lokali na Rudnej jest wzięta z kosmosu. Ustalono ją bowiem na podstawie poniesionych kosztów inwestycji. To z kolei zupełnie nie odpowiada warunkom, jakie tam występują. Słupy w mieszkaniach i słabe zagospodarowanie terenu wokół powodują, że nikt nie będzie chciał kupić mieszkania po cenie prawie 4 tys. złotych za metr kwadratowy. Za tyle można bowiem nabyć piękne mieszkanie na rynku wtórnym. Obniżenie ceny jest zatem konieczne. Niestety, przyniesie to straty i potwierdzi nasze zdanie, że inwestycja na Rudnej od samego początku była nietrafiona. Wtedy nikt się z tym jednak nie liczył. Teraz rewitalizacja osiedla stała się symbolem tego, w jaki sposób zarządzane jest nasze miasto – uważa radny.

Źródło: Arkadiusz Kaczor - esosnowiec.pl

Napisz komentarz


  • Pomieszczenie biurowe lub na inną działaność finansową, o powierzchni 156 m2 z możliwością dobrania większej powierzchni.

    Katowice ul. Czerwińskiego 6 (parter) 100m od ronda

    tel. 662-332-098