Przedsiębiorczość nie zna granic – można by powiedzieć, patrząc na to co dzieje się z budynkiem dawnej Kopalni Sosnowiec. Z relacji mieszkańców wynika, że zamienił się on w plac… rozbudowy. Problem w tym, że rozbiórką nie zajmuje się wykwalifikowana firma, a zorganizowane grupy złomiarzy, którzy wynoszą stamtąd co się da.
Przedstawiciele władz Sosnowca przyznają, że budynek byłej kopalni od dawna nie zachęca swoją estetyką. To głównie z tego powodu ogłoszono niedawno przetarg na wyburzenie obiektu. – Już jakiś czas temu, kiedy budynek nie leżał jeszcze w gestii miasta, powybijano szyby i dlatego każdy z łatwością może dostać się do wnętrza. Jest to o tyle prostsze, że nie jest on dozorowany. Jego utrzymanie zwyczajnie się nie opłaca, dlatego postanowiliśmy wyburzyć budynek – mówi Grzegorz Dąbrowski, rzecznik sosnowieckiego magistratu. Według niego nie trafiły dotąd do urzędu żadne sygnały, jakoby w tym miejscu aktywnie pracowali złomiarze.
Co innego mówią okoliczni mieszkańcy i społecznicy, którzy sprawą zdążyli się zainteresować. -Szabrowanie w tym miejscu jest czymś normalnym i odbywa się w biały dzień. Może to dziwić, że nikt do tej pory w tym miejscu nie interweniował, bo złomiarze jak gdyby nigdy nic przyjeżdżają tam z odpowiednim sprzętem. Trudno nie zauważyć dostawczych samochodów, tak samo jak trudno nie usłyszeć odgłosów wiertarek. Można więc śmiało powiedzieć, że są bardzo dobrze zorganizowani. Natomiast kiedy pyta się ich co tu robią i skąd są, proszą jedynie żeby nie dzwonić na policję – relacjonuje Rafał Siciński z sosnowieckiego Forum dla Zagłębia Dąbrowskiego.
Niektórzy twierdzą nawet żartobliwie, że skoro przez tyle czasu nie można było znaleźć sposobu aby budynek zniknął, to sposób znalazł się sam. -Przedsiębiorczy złomiarze ze wszystkim sobie poradzą. Gdyby nie to, że przebywanie tam może być zwyczajnie niebezpieczne, to można by nawet cieszyć się, że wzięli sprawę w swoje ręce. Ten budynek już od dawna nie przedstawia żadnej wartości estetycznej. Najwyższa pora coś z nim zrobić, bo stanowi zagrożenie. Są co prawda taśmy informujące o niebezpieczeństwie ale kto na to patrzy? Liczy się szybki zarobek z tego, co uda się wynieść. Dziwi mnie, że straż miejska i policja nie interweniują. A nawet jeśli, to pewnie i tak złomiarze wrócą – opowiada jeden z przechodniów, mieszkający na pobliskim osiedlu.
Sosnowiecka policja potwierdza, że notuje zgłoszenia dotyczące drobnych złomiarzy, którzy zbierają materiały wokół budynku. -Interweniujemy za każdym razem kiedy tylko mamy zgłoszenie. Nie otrzymywaliśmy jednak dotąd sygnałów o tym, że na miejscu pojawiają się grupy szabrowników z własnymi samochodami – informuje Hanna Michta, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu. Według niej takie sytuacje będą mieć miejsce ze względu na brak dozoru w tym miejscu. -Jesteśmy świadkami podobnych sytuacji na terenie dawnych zakładów ?DUDY” przy ulicy Naftowej w Sosnowcu. Tam również mienie jest systematycznie rozkradane i trudno się spodziewać czegoś innego, jeśli jest ono pozostawiane same sobie.
Wyburzenie budynku KWK Sosnowiec jest niezbędne dla odmiany wizerunku całej okolicy. Szeroko dyskutowany jest pomysł powstania nieopodal hotelu trzygwiazdkowego z ponad dwustoma miejscami noclegowymi przez prywatnego inwestora, i to dodatkowo w oparciu o renowację zabytkowego obiektu elektrowni przy dawnej kopalni Renarda. Postulowane jest też wyeksponowanie zabytkowego szybu ?Anna”.
Swoje plany mają również władze miasta. -Cały teren od lat jest systematycznie rekultywowany. Są to ogromne obszary aż po sztuczny stok na Środuli, które wręcz proszą się o ?przewietrzenie”. Już udało nam się ściągnąć w to miejsce nowoczesne zakłady przemysłowe. To natomiast jak będzie wyglądała okolica wokół budynku dawnej KWK Sosnowiec, w dużej mierze będzie zależało od koncepcji przeprowadzenia Drogowej Trasy Średnicowej. Pamiętajmy bowiem, że jeden z pomysłów zakłada poprowadzenie jej odcinka właśnie tam. Ciągle mamy nadzieje, że znajdą się na to odpowiednie fundusze – uważa Grzegorz Dąbrowski.




