Miała być przebudowa całej ulicy, kanalizacji, torów tramwajowych, oświetlenia. Miały tu stanąć eleganckie hotele. Głośno o inwestycjach wokół ulicy Baczyńskiego w Sosnowcu mówiło się już dwa lata temu. Od tego czasu mieszkańcy Milowic zobaczyli niewiele rezultatów tych obietnic. Kiedy się ich w końcu doczekają? Tego na razie nie wiadomo…
Plany wobec głównej arterii Milowic były bardzo ambitne. Urzędnicy sosnowieckiego magistratu informowali na początku 2008 roku o przebudowie ul. Baczyńskiego i związanej z nią modernizacji infrastruktury tramwajowej, oświetlenia i kanalizacji. Zastępca prezydenta Sosnowca Ryszard Łukawski zapowiadał nawet, że ulica jest brana pod uwagę w kontekście centrum pobytowego na Euro 2012. I choć decyzja w tej sprawie zależy dalej od władz centralnych, niezależnie od tego potwierdzał on plany przebudowy.
Mieszkańcy Milowic obietnice pamiętają, ale – ich zdaniem – efektów brak. -Baczyńskiego to jedna z głównych ulic Sosnowca, jedyna, która łączy całą dzielnicę z centrum miasta. Co prawda stan drogi nie jest najgorszy, ale tereny wokół aż proszą się o zagospodarowanie. Można odnieść wrażenie, że trochę się o nas zapomina, a potencjał jest spory. Wystarczy wspomnieć, że bardzo wielu ludzi z naszego miasta znajduje zatrudnienie w zakładach Dudy, Polskapresse czy w firmie produkującej plastiki – mówi pan Witold, jeden z mieszkańców ulicy Baczyńskiego.
Pracownicy wspomnianych zakładów zwracają z kolei uwagę na wygląd przystanków. -Nad niektórymi nie ma żadnych wiat, co daje się we znaki zwłaszcza podczas deszczu. Zimą również nie jest najlepiej. Dobrze, że chociaż tramwaje jeżdżą co 20 minut, bo można się dostać szybko do centrum Sosnowca. Czasami jednak takie połączenia przy nocnych zmianach nic nie dają i bez samochodu się nie obędzie. Problem pojawia się wtedy, gdy ktoś go nie ma – opowiada jeden z nich.
Okazuje się, że problemy mieszkańców dzielnicy znają lokalni politycy. -Tak na dobrą sprawę, od momentu powstania hipermarketu Geant, nic wielkiego w rejonie ulicy Baczyńskiego się nie działo. Oczywiste jest, że kompleksowa przebudowa całej ulicy będzie niezwykle kosztowna, dlatego trudno oczekiwać, aby nastąpiła ona w najbliższym czasie. Jest jednak kilka elementów, które wymagają działań natychmiastowych. Przede wszystkim w katastrofalnym stanie jest torowisko na wysokości wyjazdu z hipermarketu, gdzie praktycznie nie ma już asfaltu. Stwarza to wiele problemów, zwłaszcza kierowcom. Do tego dochodzi kwestia pętli tramwajowej i w ogóle całej infrastruktury przystankowej. Ludzie narzekają także na małą liczbę połączeń autobusowych. Pamiętajmy, że średnia wieku mieszkańców Milowic jest dość wysoka. Dla osób starszych, spełnienie tych postulatów byłoby wielkim udogodnieniem – uważa Wojciech Nitwinko, przewodniczący sosnowieckiej Federacji Młodych Socjaldemokratów.
Rzecznik sosnowieckiego magistratu, Grzegorz Dąbrowski uspokaja i zaleca cierpliwość. -Przebudowa ulicy cały czas jest w planie. Nie zapominamy o niej. To jednak bardzo poważna inwestycja, wymagająca od nas ogromnych środków finansowych. W tej chwili trudno mówić o jakichkolwiek terminach. Dwa lata temu były plany, ale nikt z nas nie mógł przewidzieć, że przyjdzie kryzys i wiele inwestycji trzeba będzie wstrzymać albo odłożyć na później – tłumaczy.




